Film

przez Ewelina

Obejrzałam film, który już kiedyś gdzieś… ale dziś z pełną uważnością. „Życie ukryte w słowach”… I pewnie słów po nim nie potrzeba, ja jednak czuję, że zostawię notatkę.

Film można omówić na kilku płaszczyznach, ja zostanę przy ciekawie ukazanych postaciach: każda z bagażem doświadczeń, idąca swoją, często samotną drogą, w trudzie, jakby bez nadziei, perspektyw dla siebie. Pewnego dnia ich wybory prowadzą do przecięcia się dróg i z pozoru nic się nie zmieniło. A jednak…

Naszły mnie myśli, czy też jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, jak wszystko się zmienia. Jak ma możliwość się zmienić w każdym momencie. I jak wiele zależy od nas samych, bo Hanna (główna bohaterka) mogła dokonać znów podobnego wyboru jak dotychczas i iść dalej tą samą drogą, którą znała. Wybrała jednak inaczej. Postanawia doświadczyć. Zaryzykować. A czasem, dotychczasowy bagaż wydaje się zmniejszać albo jego waga jest mniej odczuwalna… Może to dlatego, że już nie idzie sama? A może dlatego, że drepcze w inny, niż dotychczas sposób? A może jeszcze z innych powodów…